Member Login

Lost your password?

Registration is closed

Sorry, you are not allowed to register by yourself on this site!


czesc 2

czesc 2
-Caroline, gdzie jedziemy?
Pytala Nicol wsiadajac do slicznego samochodu
-do centrum chandlowego, musimy ci kupic jakies ubrania, kosmetyki, wszystko co będzie ci potrzebne
Mowila Caroline z usmiechem od ucha do ucha
-a…może…mogę o cos…zapytac..?
Mowila jakajac się chyba troszke poddenerwowana Nicol
-tak ovczywiscie
Powiedziala do niej Caroline i już miala zamiar odjezdzac z pod budynku domu dziecka
-czy…no….a…mogla by… mogla bys zabrac do nas na tydzien moja przyjaciolke? Ona teraz zostala calkiem sama!
Wydusila z siebie Nicol
-oczywiście, jak bylam w twoim wieku, tez mialam taka przyjaciolke z domu dziecka…miala na imie Bianca…bardzo ja kochalam…
Mowila zamyslona Caroline
-dobra dziecko biegnij po ta dziewczynke a ja pojde powiadomic pania Steffi
Nicol pobiegla do Juli, zastala ja placzaca na lozku, gdy Nicol weszla do pokoju Juli krzyknela:
-proszę, odejdz z tad, nie wazne kim jestes, nie ran mnie, bo cierpie, tylko odejdz…
Mowila dziewczynka zaplakanym blakalnym glosem
-Juli, to ja, Nicol, pakuj manatki, jedziemy!
Mowila jakby szeptem przerazona nastrojem przyjaciolki Nicol
-AAAAAAAAAAAa kocham cie!
Zaczela krzyczec i skakac rozradowana Juli
-przesadzasz, chodz już!
Dziewczynki wyszly i wsiadly do samochodu czekajac na Caroline
-to jest Tatiana-przyjaciolka Caroline a to jest Juli-moja przyjaciolka
Przedstawiala sobie dziewczyny zadowolona Nicol
Caroline wychodzac z budynku krzyknela:
-Nicol skarbie! Mamy twoja przyjaciolke na dwa tygodnie!
Krzyczala machajac jakimis kartkami
Dziewczynki bardzo się ucieszyly i uradowane zaczely się przytulac
-Caroline to jest Juli
Nicol przedstawila je sobie
-tak, wiem, podpisywalam przeciez papiery
Usmiechnela się Caroline
-no to jak jedziemy na te zakupy?
-no jedz!
Krzyknela Tatiana
*W CENTRUM HANDLOWYM*
-wiec ty Nicol bierzesz Juli i bierzcie sobie co tylko wam się spodoba, każdy kosmetyk, kazde ubranie, wszystko! Nie patrzac na cene! Nie wazne ile kosztuje, bierzcie co chcecie! Za godzine widzimy się na tym korytarzu i idziemy do kasy za wszystko placic
powiedziala rozkazujaco, ale z usmiechem Caroline
-ja z Tatiana pojdziemy poogladac cos dla siebie
-ok., to za godzine tutaj!
Krzyknela już odchodzaca z przyjaciolka Nicol.

CND. Mam nadzieje ze fajne…może deczko krotkie, ale dodaje codziennie i to się liczy ;)

Comments are closed.